Kapryśny klient
Ile wolno klientowi, który spaceruje odwiedzając sklepiki w centrum handlowym? Podobno, wolno mu wszystko, ale lepiej nie przesadzać. Obserwujemy dwie skrajne postawy świecące triumfy wśród zakupowiczów. Jedni z nich nie oczekują żadnej pomocy od sprzedawców. Sami potrafią znaleźć dla siebie odpowiednie ubranie czy jakąś inną rzecz. Nie oczekują rad i porad. Wolą, by nikt ich nie zaczepiał i w krótkim czasie idą do kasy, by kupić to, co sami wybrali. Inną postawę reprezentują tzw. Kapryśni klienci, którzy uwielbiają zwracać na siebie uwagę. Pytają sprzedawców o wszystko, proszą o rady, rozmawiają, debatują i rozmyślają nad wieloma różnymi sprawami. Niekiedy proszą także o przyniesienie mniejszych bądź większych rozmiarów, a także nawiązują rozmowę nie dotyczą w ogóle robienia zakupów. Pamiętajmy następnym razem przy robieniu zakupów, by wybrać jakiś złoty środek. Nie zamęczajmy sprzedawców zbędnymi pytaniami i opowieściami z naszego życia. Jeśli jednak ich potrzebujemy, to skorzystajmy z tej oferowanej przez sklep pomocy.
Zakupy w centrum handlowym .